Butelka filtrująca – czy to się opłaca?

Czym różnią się wody mineralne i źródlane
Czym różnią się wody mineralne i źródlane?
16 stycznia, 2020
Pokaż wszystkie
Butelka filtrująca – czy to się opłaca

Butelki filtrujące dostępne w ofercie producenta Dafi https://dafi.pl/produkty/butelka-filtrujaca-dafi/ szturmem podbiły rynek i cieszą się niesłabnącą popularnością wśród klientów. Powód? Aby napić się czystej, zdrowej, pozbawionej zanieczyszczeń wody, nie trzeba już kupować wody butelkowanej – wystarczy napełnić butelką filtrującą zwykłą wodą z kranu i możemy cieszyć się stuprocentowo czystą wodą. A jak to wygląda od strony finansowej? Butelka filtrująca – czy to się opłaca?

Wody butelkowane, czyli mineralne i źródlane, mają naturalną przewagę nad kranówką – pochodzą z głębi ziemi, gdzie nie dosięgają ich zanieczyszczenia, nie są również poddawane procesowi uzdatniania (chlorowania, oczyszczania), tak jak woda z kranu, dzięki czemu zachowują swoje pierwotne właściwości. Gorzej jest z wygodą. Gdy chcemy zaspokoić pragnienie już po wypiciu wody i wyrzuceniu butelki, musimy kupić drugą, a potem następną. Za każdą musimy osobno zapłacić, przy czym w cenę zakupu wliczana jest plastikowa butelka, która i tak ląduje w śmieciach. Odpowiedź na pytanie, czy butelka filtrującą się opłaca, już teraz jest więc w zasadzie jasna i brzmi: tak. Jakie jeszcze argumenty za tym przemawiają?

Woda dostępna wszędzie

Z butelkę filtrującą mamy nieograniczony dostęp do świeżej, czystej wody, gdziekolwiek jesteśmy. Dobrej jakości filtr węglowy bez trudu oczyści wodę z kranu, ale także np. z miejskiego poidełka, jeziora, górskiego strumienia czy deszczówkę (wyjątkiem jest słona woda morska, która nie nadaje się do filtrowania w butelkach). Jeśli więc jesteśmy na spacerze na mieście czy na szlaku, nie musimy rozglądać się za najbliższym sklepem. Mamy po prostu nową porcję czystej wody za darmo.

Mała, poręczna i eko

Butelka filtrująca opłaca się także ze względu na swój niewielki rozmiar. Standardowo jest to 0,5 litra, co oznacza, że wybierając się np. na wycieczkę rowerową, możemy zapomnieć o ładowaniu do sakw ciężkich butelek półtoralitrowych. Jest to szczególnie wygodne rozwiązanie dla osób prowadzących aktywny tryb życia.

Butelka filtrująca opłaca się nie tylko pod względem ekonomicznym – docenią ją także osoby dbające o środowisko naturalne. Kupowanie wody butelkowanej oznacza nie tylko niepotrzebne wydatki, ale i produkowanie gór śmieci, rosnącej z każdą wyrzuconą plastikową butelką. Czy lepiej opłaca się kupować kolejne butelki ze szkodliwego dla natury plastiku, czy kupić jedną butelkę, która posłuży nam wiele lat?

Prosty rachunek

Na koniec trochę matematyki. Choć same butelki filtrujące nie są drogie (najtańsze zaczynają się już od 30 zł), trzeba w nich co jakiś czas wymieniać filtr. Z tego powodu wiele osób wątpi, czy butelka filtrująca się opłaca. A jak jest naprawdę?

Załóżmy, że średnio wypijamy ok. 1,5 litry wody dziennie. Kupujemy butelki o pojemności 1,5 litra w przykładowej cenie 1,5 zł za sztukę. Rocznie wypijamy więc 547,5 litra wody, za którą płacimy 547,5 zł.

Tymczasem nawet najdroższy, bardzo dobrej jakości filtr węglowy (ok. 50 zł) jest tu o wiele bardziej opłacalny, jest on bowiem w stanie przefiltrować około 200 litrów wody – a więc za litr wody płacimy w takim przypadku 0,25 zł. Czyli za 547,5 litra wody, którą wypijamy przez cały rok, płacimy ok. 137 zł. Widać różnicę?